– Jest jeden naoczny dowód na to, że mieliśmy do czynienia nie z błędem, nie z wymuszaniem czegoś przez Zachód, tylko w jakimś sensie z autorską polityką Donalda Tuska – to jest kwestia procedowania całej umowy gazowej; niesamowita historia opisana przez NIK – powiedział w TVP Info dr hab. Sławomir Cenckiewicz, historyk z Wojskowego Biura Historycznego im. Gen. broni K. Sosnkowskiego.
Po powtórnym wyemitowaniu filmu Marcina Tulickiego „Nasz człowiek w Warszawie” przeprowadzono debatę, której uczestnicy ocenili politykę Donalda Tuska: głębokiego resetu z Rosją.
Dr hab. Sławomir Cenckiewicz ocenił, że przestawiony w filmie obraz jest prawdziwy. – Jednocześnie chcę powiedzieć, że on nie jest pełny. O wiele bardziej przerażające są materiały, które wytworzył rząd i różnego rodzaju agendy rządowe w okresie rządów Donalda Tuska – powiedział.
Zapytany, z czego mogła wynikać prowadzona przez Tuska polityka zacieśniania relacji z Rosją, wskazał, że była ona „pewnym rozwiązaniem pakietowym związanym generalnie z proniemiecką czy proeuropejską orientacją polityczną obozu politycznego Donalda Tuska i jego rządu”. – Skoro Niemcy od 2008 roku realizowali swój rządowy pomysł pod formalną nazwą „Niemiecko-rosyjskie partnerstwo dla modernizacji”, to wypadkową tego w momencie, gdy PO zdobyła władzę jesienią 2007 roku, było w jakim sensie dołączenie się do tego projektu. (…) To jest szereg różnych naiwności, błędów – powiedział.
O krok dalej niż Zachód
Jednocześnie historyk zwrócił uwagę, że „strona Donalda Tuska przedstawia swoją koncepcję resetu jako odbicie polityki globalnej, zwłaszcza amerykańskiej; po pierwsze nikt nie żądał tak głębokiego resetu, a po drugie jednak reset zaczął się w czasie, gdy Stanami Zjednoczonymi rządził jeszcze George W. Bush”.
Dlaczego więc Tusk poszedł krok dalej? – To jest dla mnie jedna z największych tajemnic, (…) że ta koncepcja polityki resetu spowodowała w polityce wewnętrznej, krajowej, spuszczenie z łańcucha takich najgorszych komunistycznych, sowieckich, często agenturalnych środowisk, żywiołów, które w ramach tego resetu były wykorzystywane – powiedział Cenckiewicz.
Autorska polityka Tuska
– Jest jeden naoczny dowód na to, że mieliśmy do czynienia nie z błędem, nie z wymuszaniem czegoś przez Zachód, tylko w jakimś sensie z autorską polityką Donalda Tuska. To jest kwestia kryzysu gazowego z 2009 roku i później procedowania całej umowy gazowej, aż do ingerencji UE w lutym 2010 roku. To jest niesamowita historia opisana przez NIK – wskazał Cenckiewicz.
Wskazał, jest to „szokujący dokument opisujący, jak negocjowano umowę polsko-gazową z Rosjanami bez jakiejkolwiek strategii negocjacyjnej”. NIK stwierdziła wtedy, że Gazpromowi podarowany został miliard dolarów.
– Mam nadzieję, że komisja weryfikacyjna, która ma zostać powołana, w głębszy sposób niż NIK zbada cały ten problem decydowania o tym, że tego typu niekorzystana dla Polski umowa została przedłożona rządowi i przez rząd klepnięta na posiedzeniu. Tych wszystkich szatanów, którzy wokół tego chodzili, należy wskazać, poznać z nazwiska – ocenił.
…