Od Brokenhearted do Bionic, Kim Petras jest najgorszą suką Pop

Witamy w VOL.UME: Love Now, nowej serii opowiadań opowiadających o tym, jak odnajdujemy i doświadczamy romantycznych związków w erze cyfrowej. Aby uzyskać pełne wrażenia, odwiedź stronę volume.mtv.com .

Kim Petras to zabija . Gdy kamera odskakuje, kładzie się na półprzezroczystej, nadmuchiwanej kanapie, podnosi ręce i kopie pomarańczowe pięty w powietrze. Z puszystym uśmiechem i platynowymi blond falami wygląda jak Barbie Girl; fajny, pewny siebie, nietykalny. I wtedy to słyszymy: wybuchowy pop przebija ścieżkę dźwiękową kliknięć aparatu, a Madonna uderza z głośników. Jedna z jej szpilek przebija dziurę w wysadzanej kanapie, a ona krzyczy przez chwilę zszokowana, po czym wybuchła chichotem. Życie w plastiku, to fantastyczne.

To rzadki dzień wolny od tras koncertowych dla 27-letniej gwiazdy popu, która w tygodniu poprzedzającym sesję zdjęciową z MTV News wydała Turn Off the Light , kontynuację pełnometrażowej EP-ki inspirowanej Halloween spadła w zeszłym roku; nakręcił teledysk do jednego z wyróżniających się utworów tego albumu, krwawego stompera „There Will Be Blood”; i wskoczył na scenę podczas koncertu Charli XCX w Los Angeles w charyzmatycznym duecie „Click”. Przez cały czas przygotowywała się do swojej największej jak dotąd głównej trasy koncertowej Clarity Tour, aby wesprzeć swój debiutancki album. To „intensywny” program, mówi, i przyznaje, że denerwuje się opanowaniem całej wymagającej choreografii.

Ale w środę rano Petras uśmiecha się, gdy skanuje monitor, aby przejrzeć zdjęcia, które właśnie pozowała. Opiera spiczaste paznokcie na biodrach, a na jej twarzy pojawia się uśmiech. “Chory!” zatwierdza. Tak Petras opisuje większość rzeczy, które lubi: Królewsko-niebieska sukienka Balenciaga wisząca w jej garderobie jest chora. Mieszanka przebojów Britney Spears i Lady Gagi, która przeszywa głośniki, jest chora. Jej wierna grupa fanów, pieszczotliwie nazywana Bunheadami, jest najgorsza ze wszystkich. Tak też charakteryzuje się studio nagrań na Hawajach, gdzie między przerwami na plaży kierowała swoim morderczym, „psychotycznym” alter-ego, aby zrobić Turn Off the Light. („Hawaje są naprawdę straszne w nocy” – nalega.) Tworzenie muzyki było dla Petras prawdziwymi wakacjami, zarówno z jej domu w Los Angeles, jak i jej własnych problemów. „Naprawdę swobodnie jest pisać jako wzniosła wersja siebie, która zabija wszystkich i jest po prostu najgorszą suką na świecie” – mówi z dumą.

Pisanie pod postacią różnych postaci nie jest niczym nowym dla Petras, która rozpoczęła swoją popową karierę w 2017 r. Dzięki partii baniek gumy do żucia – kolekcji, którą określa jako „era pierwsza” – która ilustruje, jak ma wyglądać jej życie. Weź jej przełomowy przebój „Nie chcę tego w ogóle”, „hymn z dziecinną suką” napisany, gdy spała na materacu w małym mieszkaniu z trzema współlokatorami. Ale w przypadku Clarity , która pojawiła się pod koniec czerwca, intencja była inna; Petras była gotowa „zdjąć zasłonę” i uchwycić swoje życie tak, jak było naprawdę. I tak jak było w tamtym czasie, była świeżo singielką, całkowicie załamana i „naprawdę przygnębiona”.

„Na początku miałem zamiar nagrać całą płytę emo i przygnębiające”, powiedział Petras dla MTV News. „Broken” była pierwszą piosenką, którą napisała na album. Ponad lekkim rytmem pułapki pluje na swojego byłego: „Módlcie się do Boga / Że zostawi cię złamana, złamana / Jakby mnie złamała, złamana”.

Następnie pojawiła się „All I Do Is Cry”, kolejna mroczna mikstura pułapkowa inspirowana Post Malone , Juice WRLD oraz lat 808 i Heartbreak Kanye Westa , których słuchała podczas intensywnej rotacji. W tym czasie była w trasie z Troye Sivan , a rutyna była taka sama każdej nocy: przybieraj radosną minę, idź występować, a następnie zejdź ze sceny i wypłacz oczy. Ale z czasem te zrywające piosenki stały się jej „hukami”, a album, który pisała, zaczął się rozjaśniać.

„W połowie drogi znalazłem zabawną i seksowną stronę. Wciąż tworzyłem smutne piosenki, ale brzmiało to:„ Nadal jestem fajniejszy od ciebie, nawet jeśli mnie zdradziłeś i przeleciałeś ”. Myślę przez to, że znalazłem album, który chciałem zrobić, co jest na wpół zabawne, na wpół smutne – mówi. „To bardzo dokładne przedstawienie mnie. To jak wyjście ze mną na noc, a następnie powrót do mojego mieszkania i płacz z powodu kolesi”.

I nie popełnijcie błędu, w grę wchodziło wiele łez. „Zdecydowanie płaczę i zdecydowanie trudno mi zamykać rozdziały, dlatego nauczyłem się wielu mechanizmów [radzenia sobie] z rozpadem. Wiem, że zamykam się w moim mieszkaniu na tydzień z dużą ilością chwastów i piszę piosenki i oglądam wszystkie moje ulubione filmy – First Wives Club , Death Becomes Her – i słucham dużo Lany Del Rey . A potem ruszam dalej. ” Ona się zatrzymuje. „Ale poczekaj na następny zerwanie, a to będzie do bani, a ja zapomnę o tym wszystkim”. (Równie istotne: absolutnie zerowy kontakt ze wspomnianym ex. „Blokuję wszystkich moich byłych. Zostały całkowicie usunięte z mojego życia. Mam jednak nadzieję, że usłyszy piosenki, kiedy będą poza domem, a on po prostu„ Cholera ”. Pieprzyć tę sukę – mówi ze śmiechem).

Świeżo odświeżona Petras rozkoszowała się odbiciem i swoją post-splitową „fazą napalenia”, którą opisuje w seksownych bopach „Do Me”, „Mam mój numer” i „Sweet Spot”. Potem jest „Lodowa”, która stała się jej momentem „Silniejszego” Britney Spears, w którym konfrontuje się z byłym i ogłasza: „Jestem na wyższym poziomie”. To jej najcenniejsza piosenka na albumie, jej ulubiona piosenka na żywo i, jak wierzy, jedna z najlepszych piosenek, jakie kiedykolwiek stworzyła. Jest to również całkowicie symboliczne dla jej obecnego sposobu myślenia. „Czasami, gdy jesteś w związku, zapominasz, kim jesteś, i zapominasz całe gówno, które chcesz zrobić” – mówi. „Kiedy to mi się przydarzyło, pomyślałem sobie:„ OK, zamierzam bardzo ciężko pracować w swojej karierze i pisać tak wiele piosenek. Czuję się tak zainspirowany i jestem teraz bioniczny.”

Petras jest taka – podekscytowana, podekscytowana, bezwzględnie pewna siebie – z jakiegoś powodu: Dotarła tak daleko i zrobiła to wszystko na swoich warunkach. Nadal jest niezależną artystką, która nie wspiera jej żadną znaczącą wytwórnią, i to ona wytyczyła własną drogę od niemieckiej wsi do Hollywood Hills. Jako dziecko dorastające w małym miasteczku około dwóch godzin poza Kolonią, była niepopularna do tego stopnia, że ​​popełniła samobójstwo. Kiedy miała 16 lat, w zasadzie stała się niemieckim dzieckiem plakatu na temat przemijania po tym, jak pojawiła się w filmie dokumentującym jej własną działalność; dzięki temu stała się osobą publiczną, ale także łatwym celem dla szkolnych prześladowców. Mniej więcej w tym samym czasie dostała MacBooka i zaczęła obsesyjnie tworzyć rytmy i pisać piosenki. Nauczyła się angielskiego, oglądając wywiady online z Britney Spears, i zaczęła myśleć o gwiazdach popu nie tylko o swoich idolach, ale także o swoich przyjaciółkach.

„Po prostu obejrzałbym Miłość Gwen Stefani . Anioł. Muzyka. Filmy dla dzieci. Dosłownie nie myślę o niczym innym” – mówi Petras. „To był sposób na ucieczkę od życia, którego nienawidziłem, i ucieczkę od szkoły, której nienawidziłem. Kiedy włożyłem słuchawki i słuchałem popowych piosenek, przeniosłem mnie do miejsca, w którym chciałem być”.

To miejsce było Los Angeles, gdzie Petras przeprowadziła się w wieku 19 lat, aby zamanifestować swoje marzenia gwiazdy popu. Ale kiedy stopniowo wspinała się po drabinie przemysłu muzycznego – pracując jako autorka tekstów, a następnie zdobywając kontrakt wydawniczy – coraz bardziej frustrowało ją oddzielanie jej sztuki od jej tożsamości. „Było wielu ludzi, którzy albo mówili mi, że muszę ukryć transpłciowość, albo że muszę zrobić coś wielkiego z transseksualności” – mówi. „Wiele osób nie myślało, że kiedykolwiek będę intratny, ponieważ bycie osobą transpłciową jest niszą w ich oczach. Zawsze czułem, że mam dużą ścianę do przebicia się i wiele do udowodnienia, i wciąż tam jest”.

Na początku Petras rozglądała się za ważnymi okazjami dla wytwórni, ale była zniesmaczona przez kierowników, którzy chcieli wykorzystać jej tożsamość jako narzędzie marketingowe. „Kobieta naprawdę wysoko w jednej z największych marek w historii mówiła:„ Więc jesteś transseksualistą, ponieważ jest teraz modna? ”- mówi. W tamtym czasie Petras rzadko wypowiadał się za siebie, ale z pewnością tak nie jest – nawet jeśli może to stanowić własne wyzwanie. „Szczerze mówiąc, było to dość trudne, ponieważ doszło do luzu, kiedy tylko chcę, żeby chodziło o muzykę. Są ludzie trans mówiący:„ Och, nie chcesz wspierać społeczności trans ”. A kiedy to robię, ludzie mówią, że go używam. To taka równowaga, którą tak trudno jest pojąć. A ja jestem jedną z pierwszych osób, które muszą to rozgryźć.”

Media zakwalifikowały ją jako gwiazdę muzyki pop, zespół Petrasa celowo postanowił nie wpuszczać jej w twarz z dziełami sztuki z pierwszej epoki, zamiast tego wybrał neonowe kontury jej głowy. Ale dzięki Clarity wszystko jest otwarte – na okładce i w muzyce – a pewność siebie Petrasa jest najwyższa. „Zawsze myślałam, że nie jestem wystarczająco interesująca, wystarczająco ładna ani wystarczająco dobra piosenkarka” – przyznaje. „Zawsze zastanawiałem się:„ Czy ktoś będzie chciał posłuchać mojego gówna? ” Na przykład: „Kogo obchodzi to, co ta osoba ze środkowej części Niemiec ma do powiedzenia?” Kiedyś poznałem moich fanów.”

Podczas naszej rozmowy Petras wielokrotnie podnosi dwa punkty, z różnymi odmianami, ale zawsze z tym samym przekonaniem: Tworzenie muzyki pop jest jej „celem, a jej fani podsycają jej pewność siebie. Jej miłość do nich jest tak silna, że ​​złamała nawet wszelką etykietę gwiazdy popu zaprzyjaźniając się z nimi – grupa ma swój numer telefonu, a ona wysyła im SMS-y o tym, jak idzie szkoła lub o jakiej muzyce się podoba. Niedawno Petras nawet wysłała jednemu z jej fanów ostry kawałek swojego „Lodowego” filmu na zdobyć jego opinię; to dowód na ich wzajemne zaufanie, że nie wyciekło z sieci. „Może nie powinienem był tego robić,” mówi, „ale wszyscy moi fani są tak utalentowani i po prostu to rozumieją”.

Twierdzi, że to dzięki fanom ma życie, o którym zawsze marzyła, i jest zdeterminowana, aby zaimponować im i sprawić, by byli dumni. Dziś oznacza to zabicie tej sesji zdjęciowej – i nadmuchiwanej kanapy lub dwóch. „Naprawdę chcę zabić każdy nasz wygląd. Po prostu staram się pozostać skupiony i przypominam sobie, by wyginać się, oddychać, wyglądać, jakbym nie próbował…” Przerywa i ponownie się zastanawia.

„Czuję, że mam swoje kąty. Mam to”.

Madeline Roth