MSZ: Polska jest krajem cieszącym się coraz większym szacunkiem

Polska jest dziś krajem aktywnym i słuchanym, cieszącym się coraz większym szacunkiem zagranicznych partnerów – powiedział w czwartek w Sejmie szef MSZ Jacek Czaputowicz. Na wstępie wystąpienia szef MSZ zwrócił uwagę, że expose ministra spraw zagranicznych musi spełniać dwa warunki: być sprawozdaniem z dotychczasowych dokonań rządu oraz być informacją o planach na przyszłość, o zdefiniowanych wyzwaniach i proponowanych sposobach stawienia im czoła.

– Składam Wysokiej Izbie i obywatelom Rzeczypospolitej Polskiej raport z dokonań rządu Zjednoczonej Prawicy, osiągniętych na arenie międzynarodowej po wyborach w 2015 roku, w tym działań ministerstwa spraw zagranicznych w czasach, w których mam zaszczyt nim kierować, jak i w okresie odpowiedzialności zań mojego poprzednika, pana posła Witolda Waszczykowskiego – mówił.

Podkreślił jednocześnie rolę prezydenta Andrzeja Dudy, premiera Mateusza Morawieckiego, jak i wszystkich ministrów „jako współtwórców polityki zagranicznej””. Wyraził też wdzięczność dla Sejmu i Senatu za ich „niezwykle ważną i skuteczną aktywność na niwie dyplomacji parlamentarnej”. Jak mówił, współpraca wszystkich instytucji zajmujących się polityką zagraniczną, „połączenie wizji, celów i działań osób piastujących najważniejsze urzędy w państwie sprawiły, że Polska jest dziś krajem aktywnym i słuchanym, cieszącym się coraz większym szacunkiem zagranicznych partnerów”.

Czaputowicz zwrócił uwagę, że jego wystąpienie jest 30. wystąpieniem ministra spraw zagranicznych po przełomie 1989 r., kiedy to Polacy pokonali ustrój komunistyczny. Jak mówił ruch „Solidarność” i wynik wyborów parlamentarnych z 4 czerwca 1989 r. uruchomiły łańcuch wydarzeń, które sprawiły, że „runęły mury między Wschodem a Zachodem”. – Pamiętajmy i bądźmy z tego dumni, że to my, Polacy, rozpoczęliśmy nasz marsz a w zasadzie całej Europy Środkowo-Wschodniej ku upragnionej wolności. Bez zwycięstwa +Solidarności+ nie byłoby upadku muru berlińskiego i przezwyciężenia podziału kontynentu – podkreślił.

Wskazał, że Czerwiec’89 roku rozpoczął proces przywracania Polsce należnego jej miejsca w świecie, a polska dyplomacja mogła zacząć realizować „głęboko zakorzenione w naszym społeczeństwie aspiracje europejskie i atlantyckie”.”

– Chcielibyśmy, aby tegoroczne obchody trzydziestolecia Czerwca’89 stanowiły okazję do ukazania miejsca Polski w demokratyzacji Europy. Szczególna rola przypada parlamentowi, zwłaszcza Senatowi, który 4 czerwca 1989 r. został wybrany w sposób w pełni demokratyczny, a przytłaczające zwycięstwo kandydatów +Solidarności+ ukazało prawdziwe aspiracje społeczne – powiedział Czaputowicz.

„Celem rządu jest dorównanie najbardziej rozwiniętym państwom UE”

– Celem rządu jest dorównanie w nieodległej przyszłości najbardziej rozwiniętym państwom Unii Europejskiej pod względem poziomu życia, czemu sprzyja wzrost gospodarczy na poziomie 5 proc. – powiedział Jacek Czaputowicz.

Szef MSZ zwrócił uwagę, że przystąpienie Polski do UE było zwieńczeniem starań wszystkich rządów utworzonych po zwycięstwie Solidarności w 1989 r. – Członkostwo w Unii Europejskiej stało się trwałą płaszczyzną modernizacji naszego państwa, naszej gospodarki i naszej polityki zagranicznej. Nasi obywatele i nasze firmy korzystają z otwartych granic i wspólnego rynku. Z budżetu Unii Europejskiej uzyskujemy środki na inwestycje przyczyniające się do zwiększenia konkurencyjności i zamożności kraju – mówił.

Zwrócił przy tym uwagę, że w 2004 r. PKB Polski w przeliczeniu na osobę stanowił 47 proc. średniej unijnej, natomiast obecnie jest to 70 proc. – Celem rządu jest dorównanie w nieodległej przyszłości najbardziej rozwiniętym państwom Unii pod względem poziomu życia, czemu sprzyja wzrost gospodarczy na poziomie 5 proc. – zadeklarował.

Szef MSZ wskazał, że bieżący rok jest dla UE istotny, gdyż – jak mówił – wybory do PE w maju rozpoczną nowy cykl instytucjonalny. – Tworzy to możliwość i potrzebę refleksji nad priorytetami, do których realizacji powinniśmy dążyć – stwierdził.

– Przyszłotygodniowa Rada Europejska rozpocznie dyskusję o zasadniczych celach polityki w zakresie rynku wewnętrznego. 9 maja czeka nas z kolei nieformalne spotkanie szefów państw i rządów w Sibiu na temat przyszłości Unii Europejskiej, a w czerwcu Rada Europejska będzie poświęcona przyjęciu nowej Agendy Strategicznej dla UE – wyliczał.

– Polska dyplomacja będzie aktywna w dyskusji na temat przyszłego kształtu Unii Europejskiej. 1 maja, w 15. rocznicę przystąpienia Polski i innych państw regionu do UE, na zaproszenie premiera Mateusza Morawieckiego spotkają się w Warszawie przywódcy państw członkowskich, które przystąpiły do UE od 2004 r. Chcemy wspólnie obchodzić tą ważną dla obywateli Europy Środkowej rocznicę, a zarazem wyrazić opinię regionu co do pożądanych kierunków dalszego rozwoju Unii Europejskiej. Chcemy aktywnie uczestniczyć w dyskusji w Sibiu – podkreślił szef MSZ.

„Polska będzie działać na rzecz odbudowy zaufania obywateli do instytucji UE”

– Opowiadamy się za silną Unią, cieszącą się poparciem wchodzących w jej skład państw i narodów; Polska będzie działać na rzecz odbudowy zaufania obywateli do instytucji UE – powiedział Jacek Czaputowicz.

– Opowiadamy się za silną Unią, cieszącą się poparciem wchodzących w jej skład państw i narodów. Unią, która przyczynia się do wzrostu gospodarczego i dobrobytu tworzących ją społeczeństw. Unią, która wspiera wyrównywanie poziomów życia obywateli wszystkich państw członkowskich. Unią, która w pełni wykorzystuje potencjał drzemiący we wspólnym rynku oraz przestrzega czterech swobód: przepływu towarów, kapitału, osób i usług – mówił Czaputowicz.

– Polska będzie działać na rzecz odbudowy zaufania obywateli do instytucji UE. Nadrzędnym celem musi być przywrócenie UE pełnej, pozbawionej wątpliwości legitymizacji, odzyskanie zaufania wyborców do europejskich instytucji i ich zdolności do rozwiązywania rzeczywistych problemów ludzi – dodał.

Szef MSZ wskazał ponadto, że reformie systemu unijnego powinien towarzyszyć realny mandat demokratyczny, udzielany w ramach narodowego procesu wyborczego. – Kluczową rolę odgrywać powinny parlamenty narodowe, które odzwierciedlają wolę obywateli państw naszej Wspólnoty – powiedział.

Czaputowicz ocenił, że obecnie zagrożenia dla projektu europejskiego płyną także ze strony ruchów populistycznych, tak z lewej, jak i z prawej strony sceny politycznej. – Zagrożenia te traktujemy jako objaw kryzysu, z którym boryka się Unia, a nie jego przyczynę. Instytucje unijne powinny działać w oparciu o kompetencje określone w traktatach i realizować cele, które służą interesom jej wszystkich członków – mówił.

Szef MSZ powiedział, że UE jest nie tylko platformą współpracy państw członkowskich lecz także stanowi forum ścierania się ich interesów. – Umiejętność zabiegania o swój interes jest miarą dojrzałości państwa. Dbając o przyszłość Europy, zabiegamy też o racje Polski – mówił.

„Stoimy na stanowisku, że brexit bez umowy to najgorszy scenariusz”

– Stoimy na stanowisku, że brexit bez umowy, to najgorszy scenariusz, dlatego będziemy poszukiwać rozwiązań, które pozwolą uzyskać akceptację dla wynegocjowanego porozumienia – oświadczył w Sejmie Jacek Czaputowicz.

Szef MSZ podkreślił, że poważnym wyzwaniem dla Unii Europejskiej i jej państw członkowskich jest brexit. – Wynegocjowana umowa wyjścia Wielkiej Brytanii z UE gwarantuje prawa obywateli, wpłaty brytyjskie do budżetu UE oraz daje pewność przedsiębiorcom w postaci okresu przejściowego. Dzięki aktywnej postawie Polski, UE przyjęła rozwiązania pozwalające na dostęp polskich przewoźników drogowych i lotniczych do rynku brytyjskiego – powiedział.

Czaputowicz zaznaczył, że na wypadek brexitu bez porozumienia, rząd brytyjski przedstawił plan ochrony obywateli Unii Europejskiej, w tym Polaków, natomiast rząd polski przyjął pakiet rozwiązań legislacyjnych chroniących prawa mieszkających w naszym kraju Brytyjczyków.

– Stoimy jednak na stanowisku, że brexit bez umowy, to najgorszy scenariusz, dlatego będziemy poszukiwać rozwiązań, które pozwolą uzyskać akceptację dla wynegocjowanego porozumienia – oświadczył Czaputowicz.

„Uzależnianie środków z budżetu UE od aktualnej oceny stanu praworządności nie do przyjęcia”

– Nie do przyjęcia jest propozycja KE uzależnienia wypłaty środków z budżetu unijnego od aktualnie ocenianego stanu praworządności w państwach, którym środki te są przyznawane – oświadczył Jacek Czaputowicz.

Szef MSZ podkreślił, że kształt przyszłego unijnego budżetu rozstrzygać się będzie w nowym układzie sił politycznych w Parlamencie Europejskim i przy nowym składzie Komisji Europejskiej.

– Jesteśmy przeciwnikami redukcji budżetu unijnego i zwolennikami utrzymania wysokiego poziomu finansowania polityki spójności i Wspólnej Polityki Rolnej. Przypomnijmy, że transfer funduszy unijnych jest rekompensatą za otwarcie rynków gospodarek słabszych na konkurencję gospodarek silniejszych, z którego to faktu te ostatnie czerpią poważne korzyści. Niedobór środków po brexicie powinien być zrekompensowany rezygnacją z rabatów budżetowych i wzrostem składek pozostałych państw członkowskich – powiedział szef MSZ.

Zadeklarował, że Polska deklaruje gotowość do stosownego zwiększenia naszej składki.

– Nie do przyjęcia jest propozycja Komisji uzależnienia wypłaty środków z budżetu Wspólnot od aktualnie ocenianego stanu praworządności w państwach, którym środki te są przyznawane. Wypłata tych środków jest traktatowym zobowiązaniem. W propozycji Komisji uderza brak precyzji kryteriów oceny praworządności, silnie obniżony próg blokowania decyzji, a przede wszystkim – brak podstaw prawnych do takich działań. Państwa członkowskie nie nadały ani Komisji Europejskiej, ani też ciału stricte politycznemu jakim jest Rada prawa sądzenia, a jedynie kompetencje do kierowania spraw do Trybunału Sprawiedliwości UE – oświadczył Czaputowicz.

Jak podkreślił, „nasze zastrzeżenia w znaczącej mierze podzielają prawnicy Rady UE, którzy czuwają nad brukselskim procesem legislacyjnym, a stanowisko to znalazło swoje odzwierciedlenie w opinii prawnej Służby Prawnej Rady z dnia 25 października 2018 r.”.

„Dążenie, aby stać się +rdzeniem+ obecności wojskowej NATO i USA w regionie – realne”

– Zależy nam szczególnie na wzmacnianiu potencjału odstraszania i obrony NATO; nasze dążenie, aby stać się rdzeniem obecności wojskowej NATO i USA w naszym regionie jest realne – oświadczył Jacek Czaputowicz.

Szef MSZ nawiązał w swojej informacji do obchodów 20. rocznicy członkostwa Polski w NATO. Jak podkreślił, „umocnienie wojskowej obecności NATO na wschodniej flance Sojuszu Północnoatlantyckiego, w tym szczególnie zacieśnienie współpracy wojskowej Polski i Stanów Zjednoczonych, pozostaje naszym priorytetem”.”

– Zależy nam szczególnie na wzmacnianiu potencjału odstraszania i obrony Sojuszu. Nasze dążenie, by stać się rdzeniem obecności wojskowej NATO i USA w naszym regionie, jest realne – powiedział szef dyplomacji. Podkreślił, że w naszym kraju stacjonują wojska NATO – żołnierze amerykańscy, ale również brytyjscy, rumuńscy i chorwaccy, a W Elblągu powstało wielonarodowe dowództwo, które ma za zadanie koordynować działania Sojuszu na jego wschodniej flance – zaznaczył.

Czaputowicz przypomniał, że kolejny rok trwają koordynowane przez Ministerstwo Obrony Narodowej prace nad powstaniem bazy antyrakietowej w Redzikowie jako stałej bazy wojsk USA o strategicznym znaczeniu.

Ocenił, że ważnym zadaniem pozostaje zwiększenie mobilności wojskowej. – Masowe rosyjskie manewry u granic wschodniej flanki NATO wymagają szybkiego tworzenia zgrupowań wojsk sojuszniczych, mogących zapewnić równowagę sił w regionie. Wymaga tego również wiarygodność odstraszania militarnego (…) Podobnie jak inni członkowie Sojuszu Północnoatlantyckiego uważamy, że decyzja Stanów Zjednoczonych o zawieszeniu zobowiązań wynikających z traktatu o całkowitej likwidacji pocisków balistycznych i rakietowych pośredniego oraz średniego zasięgu (INF) jest uzasadnioną odpowiedzią na długotrwałe jego łamanie przez Rosję – wskazał szef MSZ.

Zaznaczył, że Polska jest zwolennikiem stworzenia w ramach NATO – mówiąc obrazowo – „wojskowego Schengen” i popieram współpracę NATO-UE w tej kwestii. Jak podkreślił, Polska opowiada się też za utrzymaniem przez Sojusz Północnoatlantycki polityki „otwartych drzwi”. Czaputowicz zaznaczył, że zabiegamy o wsparcie Sojuszu dla naszych wschodnich sąsiadów.

„Polska już teraz wydaje na obronę 2 proc. PKB”

Czaputowicz przypomniał, że Polska już teraz wydaje na obronę 2 proc. PKB. – Planujemy stopniowo podnosić te wydatki do 2,5 proc. w roku 2030. Nasze wysiłki w tym zakresie są dostrzegane przez władze NATO i sojuszników, o czym miałem okazję się przekonać podczas niedawnych wizyt w Polsce sekretarza generalnego NATO Jensa Stoltenberga i sekretarza stanu USA Michaela Pompeo. Polska stawiana jest innym za przykład – zaznaczył szef MSZ.

– W sposób pragmatyczny podchodzimy jednocześnie do rozwoju współpracy obronnej w Unii Europejskiej. Zależy nam na wsparciu interoperacyjności i kompatybilności sił zbrojnych państw europejskich i zwiększeniu mobilności armii i sprzętu wojskowego. Uważamy, że Europejski Fundusz Obronny jest szansą dla polskiego przemysłu zbrojeniowego na pobudzenie innowacyjności i utrwalenie obecności rodzimego sektora obronnego w łańcuchach europejskiej współpracy badawczo-rozwojowej. Jednakże budowa tzw. autonomii strategicznej Unii Europejskiej nie może odbywać się kosztem NATO i osłabiania więzi transatlantyckich – powiedział Czaputowicz.

Dodał, że Polska jest gotowa ponosić współodpowiedzialność za pokój i bezpieczeństwo zarówno w Europie, jak i poza jej granicami. – Wracamy także do operacji pokojowych ONZ – w listopadzie 2019 r. spodziewamy się rozmieszczenia polskiego kontyngentu w operacji ONZ UNIFIL w Libanie – zapowiedział szef MSZ.

„Konsekwentnie przeciwstawiamy się realizacji projektu Nord Stream 2”

– Konsekwentnie przeciwstawiamy się realizacji projektu Nord Stream 2 i popieramy krytyczne stanowisko Komisji Europejskiej w tym zakresie – powiedział w Sejmie szef MSZ Jacek Czaputowicz. Jak zaznaczył, kluczowym projektem jest budowa gazociągu Baltic Pipe.

Szef MSZ podkreślił, że jednym z celów polskiej polityki zagranicznej jest zapewnienie bezpieczeństwa energetycznego, co może nastąpić jedynie poprzez uniezależnienie się od rosyjskich dostaw gazu. – Konsekwentnie przeciwstawiamy się realizacji projektu Nord Stream 2 i popieramy krytyczne stanowisko Komisji Europejskiej w tym zakresie – oświadczył minister spraw zagranicznych.

Jak podkreślił szef MSZ, celem rewizji tzw. Dyrektywy Gazowej jest objęcie gazociągów z krajów trzecich prawem Unii Europejskiej. W 2018 r. zbudowaliśmy koalicję kilkunastu państw, co zaowocowało uzgodnieniem tekstu rewizji Dyrektywy, która utrudni Gazpromowi wykorzystywanie jego uprzywilejowanej pozycji na rynku europejskim. Nie zmienia to naszej negatywnej oceny Nord Stream 2.

– Kluczowym projektem dla bezpieczeństwa dostaw gazu jest budowa gazociągu Baltic Pipe, łączącego Polskę, poprzez Danię, a następnie Norwegię, ze złożami gazu na Morzu Północnym. W grudniu 2018 r. została podpisana umowa dwustronna, regulująca ramy prawne funkcjonowania gazociągu. Po jego ukończeniu w październiku 2022 r. Baltic Pipe – wraz terminalem LNG im. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Świnoujściu – zapewnią Polsce realną niezależność energetyczną, a także pozwolą na wsparcie w tym zakresie krajów naszego regionu – podkreślił Czaputowicz.

„Wśród priorytetów w relacjach z USA – zwiększenie sił amerykańskich w Polsce”

– Polska konsekwentnie umacnia strategiczne partnerstwo ze Stanami Zjednoczonymi, kluczowym sojusznikiem w NATO; nasze priorytety w relacjach z USA obejmują m.in. rozszerzenie obecności sił amerykańskich w Polsce – powiedział Jacek Czaputowicz.

– Polska konsekwentnie umacnia strategiczne partnerstwo ze Stanami Zjednoczonymi, kluczowym sojusznikiem w NATO. Z powodzeniem rozwijaliśmy w ostatnim okresie dialog polityczny na wysokim szczeblu, czego ilustracją były m.in. wizyta prezydenta USA Donalda Trumpa w Warszawie w lipcu 2017 r., wizyta prezydenta RP Andrzeja Dudy w Waszyngtonie we wrześniu 2018 r. oraz szereg innych spotkań, w tym wizyta wiceprezydenta Michaela Pence’a oraz sekretarza stanu Michaela Pompeo w Polsce w lutym br. – powiedział szef MSZ.

Przypomniał, że perspektywy rozwoju współpracy polsko-amerykańskiej nakreśla przyjęta we wrześniu 2018 r. przez prezydentów RP i USA deklaracja „Obrona wolności i budowanie dobrobytu poprzez polsko-amerykańskie partnerstwo strategiczne”.

Według Czaputowicza, rozszerza ona możliwości wsparcia administracji USA dla realizacji naszych priorytetów w dziedzinie bezpieczeństwa, w tym wzmocnienia amerykańskiej obecności wojskowej w Polsce, współpracy w sektorze energetycznym oraz pogłębienia wymiany handlowej i wzajemnych inwestycji. Jak wskazał szef MSZ, służyć temu będą planowane jeszcze w tym roku wizyty o charakterze gospodarczym w USA, zarówno prezydenta, jak i premiera.

– Nasze priorytety w relacjach z USA obejmują rozszerzenie obecności sił amerykańskich w Polsce w ramach wzmacniania wschodniej flanki NATO, wspólne projekty w sferze bezpieczeństwa i obronności, takie jak instalacja amerykańskiego systemu obrony przeciwrakietowej w Redzikowie i współpraca sił lotniczych obu państw, oraz systematyczne poszerzanie współpracy w wymiarze bezpieczeństwa energetycznego jak i gospodarczym, inwestycyjnym i kontaktów międzyludzkich – podkreślił Czaputowicz.

– W ubiegłym roku zainicjowaliśmy z USA dialog strategiczny w dziedzinie energii, którego celem jest poprawa możliwości dywersyfikacji dostaw surowców. Nowe perspektywy dla polskiego sektora badań i innowacji otwiera podpisana w ubiegłym roku, dzięki Ministerstwu Nauki i Szkolnictwa Wyższego, umowa między Polską a Stanami Zjednoczonymi o współpracy naukowo-technicznej. Porozumienie to ułatwia nawiązanie bliższej współpracy między naukowcami z obu krajów oraz polskimi i amerykańskimi agencjami rządowymi finansującymi badania naukowe – dodał szef MSZ.

„Chcemy odnowienia współpracy w ramach Trójkąta Weimarskiego”

– Obok rozwijania relacji bilateralnych z Francją i Niemcami, chcemy także odnowienia współpracy z obydwoma państwami w ramach Trójkąta Weimarskiego – mówił Jacek Czaputowicz.

Szef polskiej dyplomacji zwracał uwagę, że naszym najważniejszym sąsiadem i partnerem w UE są Niemcy. Zdaniem Czaputowicza, ubiegły rok upłynął pod znakiem ożywionego dialogu z Niemcami, na co wskazują liczne spotkania prezydentów obu państw, konsultacje międzyrządowe z udziałem szefów rządów, a także spotkania szefów MSZ Polski i Niemiec.

Czaputowicz podkreślił, że Niemcy są ważnym państwem UE, a ich decyzje mają kluczowe znaczenie dla kierunku reform tej organizacji. – W wielu obszarach mamy zbieżne stanowiska, m.in. opowiadamy się za pełnym poszanowaniem czterech swobód na wspólnym rynku, w tym za pogłębieniem jego wymiaru cyfrowego. W debacie nad przyszłością Unii liczymy na dalszy intensywny dialog – podkreślił.

Polski rząd – jak mówił Czaputowicz – z satysfakcją odnotowuje, że działania Niemiec w zakresie przekształceń strefy euro wykazują dbałość o to, by nie przyczyniły się one do zwiększenia podziałów wewnątrz UE, a także z uznaniem obserwuje postawę Niemiec w kwestii podtrzymywania sankcji nałożonych na Rosję w związku z jej agresją na Krymie i w Donbasie. – Różni nas jednak podejście do projektu Nord Stream 2, który naszym zdaniem nie służy zapewnieniu bezpieczeństwa energetycznego Unii Europejskiej – podkreślił szef MSZ.

Innymi wyzwaniami w relacjach polsko-niemieckich – wskazywał minister – pozostają zagadnienia związane z prawami Polonii i Polaków mieszkających w Niemczech. Jego zdaniem, pozytywnym sygnałem jest, że w tym roku dojdzie do spotkania Polsko-Niemieckiego Okrągłego Stołu, poświęconego m.in. sytuacji społeczności polskiej w Niemczech.

Dostrzegamy także potrzebę dyskusji na tematy historyczne, czemu będzie sprzyjać osiemdziesiąta rocznica wybuchu drugiej wojny światowej. Ważnym tematem do dyskusji między naszymi państwami pozostaje również kwestia reparacji z tytułu II wojny światowej – oświadczył Czaputowicz.

„Francja ważnym punktem odniesienia w sprawach europejskich”

Minister spraw zagranicznych podkreślił, że Francja jest dla Polski ważnym punktem odniesienia w sprawach europejskich, polityczno-wojskowych i gospodarczych.

– W naszych wzajemnych relacjach wiele nas łączy i wspólnie możemy osiągnąć nowe cele – mówił Czaputowicz. – Jednak nasze wizje przyszłości UE są obecnie w wielu punktach rozbieżne. Nasze wątpliwości budzi koncepcja Europy wielu prędkości, działania protekcjonistyczne czy wskazujące na stosowanie podwójnych standardów wobec państw członkowskich UE – mówił Czaputowicz. Dodał, że rząd z uznaniem odbiera udział Francji we wzmacnianiu wschodniej flanki NATO np. w Estonii, a od minionego roku także na Litwie.

– Obok rozwijania relacji bilateralnych z Francją i Niemcami, chcemy także odnowienia współpracy z obydwoma państwami w ramach Trójkąta Weimarskiego – oświadczył Czaputowicz.

źródło: [ PAP, IAR ]