Niebezpieczny seks homoseksualny Zacznijmy od tego, że o tym, że akt homoseksualny jest niebezpieczny dla zdrowia podejmujących go osób, piszą działacze gejowscy zupełnie otwarcie. „Seks to przyprawa, która dodaje życiu smaku. Jak wiele dobrych rzeczy, bywa jednak niezdrowy. Jeśli nie żyjesz w celibacie, możesz złapać którąś z chorób przenoszonych drogą płciową (…) Trudno byłoby znaleźć seksualnie aktywnego geja, który nigdy nie miał problemu zdrowotnego tego rodzaju” – podkreślają gejowscy propagandyści Charles Silverstein i Felice Picano w legendarnej w pewnych środowiskach „Radości seksu gejowskiego”. Amerykańskie Gay and Lesbianb Medical Association w swoich ulotkach także stawia sprawę wprost. Każdy homoseksualista powinien – zdaniem autorów – porozmawiać ze swoim lekarzem o: HIV/AIDS (…) depresji, chorobach wirusowych, chorobach wenerycznych, raku odbytu, a także tendencjach samobójczych. Każda z tych chorób grozi bowiem homoseksualistom i to w stopniu nieporównywalnie większym niż to ma miejsce w przypadku heteroseksualistów. A powody są oczywiste: pierwszym z nich jest nieprzystosowanie ludzkiego organizmu do aktów (i to każdego rodzaju) homoseksualnych, drugim ogromna „swoboda seksualna” środowisk homoseksualnych…

Zwiększone ryzyko zachorowań na rozmaite (także te przenoszone drogą płciową choroby) jest wśród homoseksualistów związane także z przyzwoleniem (by nie powiedzieć wprost promowaniem) niewierności i rozpusty. Autorzy poradników gejowskich wprost stwierdzają, że „długotrwała monogamia” w związkach gejowskich występuje „nieczęsto”, a okresy wierności przeplatane są okresami „otwarcia”. Co to oznacza w praktyce najlepiej pokazują badania statystyczne. Otóż wynika z nich całkowicie jednoznacznie, że przed wybuchem pandemii AIDS (czyli w roku 1978) 75 procent białych, amerykańskich homoseksualistów miało ponad 100 partnerów seksualnych w czasie swojego życia. 15 procent z nich deklarowało, że liczba osób, z którymi współżyli seksualnie mieściła się pomiędzy 100 a 249; 17 procent mówiło o poniżej 500 partnerów seksualnych, 15 procent o liczbie partnerów dochodzącej do tysiąca, a prawie 28 procent o przekraczającej tysiąc osób. Po wybuchu pandemii liczby te nieco (ale tylko nieco) spadły, i to raczej nie wśród aktywnych członków grup gejowskich. Tacy działacze, jak pokazują wyniki badań z roku 2000 z Australii, deklarują, że w ciągu sześciu miesięcy poprzedzających badania, mieli o ponad 50 partnerów więcej, niż mężczyźni homoseksualni nie związani z grupami gejowskimi. To zaś oznacza, że „przyjęcie tożsamości gejowskiej może tworzyć większą presję na jej członka, by był swobodny seksualnie” – podkreśla dr Diggs.

Podobna „swoboda seksualna” charakteryzuje również środowiska lesbijskie. Aż 93 procent z lesbijek deklaruje, że uprawiało seks nie tylko z kobietami, ale również z mężczyznami. I nie chodzi tu o jednostkowe przypadki, ale o systematyczne współżycie z wieloma mężczyznami, także z takimi, których określa się jako należących do grup ryzyka. Z badań jednoznacznie wynika, że lesbijki mają – statystycznie w czasie całego swojego życia – dwukrotnie więcej męskich partnerów seksualnych, niż kobiety heteroseksualne, a także że podejmują one prawie pięciokrotnie częściej niż zwyczajne kobiety seks z mężczyznami chorymi na AIDS, uzależnionymi od alkoholu lub narkotyków. A to sprawia, że kobiety takie o wiele częściej cierpią na „rozmaite zakażenia bakteryjne, wirusowe zapalenie wątroby typu B i C, kompulsywne palenie tytoniu, alkoholizm i narkomanię”. Częściej niż w przypadku kobiet heteroseksualnych decydują się one także na prostytucję.

Rozpusta wpisana jest niejako w naturę tendencji homoseksualnej. „Homoseksualnego niepokoju nie da się uciszyć, tym bardziej przez posiadanie jednego partnera, gdyż osoby te są napędzane niemożliwą do nasycenia tęsknotą za nieosiągalną wymarzoną postacią. Zasadniczo homoseksualista jest stęsknionym, niezaspokojonym dzieckiem. Termin neurotyczny dobrze opisuje takie związki. Sugeruje egocentryczność takiej relacji. Dążenie do skupienia na sobie czyjejś uwagi, nie kochanie (…) Partner jest dla drugiego ważny dopóty, dopóki zaspokaja jego potrzeby” – przekonuje psycholog prof. Van den Aardweg. A w innej swojej pracy uzupełnia: „„Romans czy związek homoseksualny nie może również dać satysfakcji, ani szczęścia innego niż krótkotrwały kop emocjonalny. Idealna osoba niosąca ciepło istnieje wyłącznie w nienasyconej fantazji cierpiącego na kompleks i dlatego nie można jej nigdy znaleźć”. Neurotyczne poczucie niższości i poszukiwanie męskiego ciepła ma co gorsza charakter kompulsywny, obsesyjny. „Impulsy homoseksualne naprawdę mają w sobie coś, od czego nie można się oderwać, w czym przypominają inne zaburzenia nerwicowe jak fobie, obsesyjne niepokoje i nerwice natręctw. Nie dają cierpiącemu wytchnienia. Siłą napędową tego przywiązania jest niezaspokojenie, będące integralną częścią dolegliwości związanej z poczuciem niższości. Powoduje ono nienasyconą tęsknotę, ponieważ ten sam problem wciąż powraca” – wskazuje van den Aardweg. I wciąż pojawiają się nowe próby zaspokojenia tej tęsknoty, co wiąże się z poszukiwaniem wciąż nowych kochanków czy partnerów, z którymi można sobie ułożyć życie.

Aktywiści gejowscy wcale zresztą nie ukrywają takiego charakteru ich związków. Opisując związki osób tej samej płci Silverstein i Picano otwarcie przyznają, że kłótnie, spory o wierność, skoki w bok (byle akceptowalne) są w homoseksualnych związkach raczej normą, niż wyjątkiem i sugerują, by się z tym pogodzić. A ich radę potwierdzają w zasadzie wszystkie wyniki badań. Holenderscy naukowcy, którzy przebadali homoseksualistów żyjących w związkach partnerskich ze zdziwieniem odkryli, że pozostający w stałym związku homoseksualista ma średnio ośmiu partnerów rocznie. Do podobnych wniosków dochodzą także badacze przychylni związkom gejowskim. I tak David P. McWhirter oraz Andrew M. Mattison w opracowaniu „The Male Couple” wskazują zaś, że spośród 156 przebadanych przez nich par tylko w siedmiu zachowano w ciągu ostatnich pięciu lat wierność. Wyniki te można w pełni docenić dopiero, gdy uświadomimy sobie, że z amerykańskich badań wynika jednoznacznie, że w związkach heteroseksualnych wierność pozostaje nie tylko jedną z najmocniej deklarowanych wartości, ale także – w większości przypadków – jest ona zachowywana. Z badań na reprezentatywnej grupie 884 mężczyzn i 1288 kobiet, opublikowanych w Journal of Sex Research, wynika, że 77 procent żonatych mężczyzn i 88 procent zamężnych kobiet dochowało wierność małżonkowi od momentu ślubu. A dane te znajdują potwierdzenie także w innych statystykach.

Twarde dane całkowicie jednoznacznie wskazują, że – zupełnie inaczej niż w związkach małżeńskich (czy nawet heteroseksualnych konkubinatach) – dla homoseksualistów wierność czy monogamia nie stanowią wartości (a dokładniej nie są to wartości realizowalne w tego rodzaju związkach). I nie wynika to wcale z braku akceptacji ich związków przez społeczeństwo, bowiem jak pokazuje przykład Holandii czy Szwecji, gdzie związki osób tej samej płci otrzymały już uprawnienia małżeństw, wcale nie wydłużył się tam czas trwania związków osób tej samej płci, i nie spadła ilość partnerów wśród homoseksualistów. Te wnioski nie prowadzą jednak badaczy do – wydawałoby się dość oczywistego wniosku, że związki gejowskie opierają się na neurozach uniemożliwiających trwałość związku czy jego monogamię. Zamiast niego proponuje się więc twierdzenie, że – jak to ujmuje Barry Adam – „kultura gejowska odkrywa odmienne formy związków, którym obca jest monogamia właściwa dla relacji heteroseksualnych”. I jakoś nie przypomina się, że to właśnie ten model związków sprawił, że AIDS rozpowszechniło się na świecie tak szybko…więcej na FRONDA.pl

źródło: FRONDA

Komentarze: Do USA chorobę groźna dla życia i zarazem statystki śmiertelności coraz wyższe. AIDS przywieźli ze sobą Żydzi, czyli Arabowie i od tej pory homoseksualiści rozrzucili chorobę na wszystkie kontynenty [Aaron]

Komentarze: Zgadza się mój kolega jest homoseksualistą i ma AIDS, a wszystko zaczęło się jak miał pierwszego chłopaka, sąsiedzi odwrócili się od niego, a może to i dobrze? [Aneta]

Komentarze: Żydzi to Arabowie? [Fiona]

Komentarze: przecie że nie Europejczycy 🙂 [Abraham]

Komentarze: Zabierzcie swoje dzieci z tej szkoły co propagują homoseksualizm, w końcu to rodzice będą się męczyć z ‘kim czyms’?!