Gdańsk: Prokuratura oczekuje z zarzutami wobec Sławomira Neumanna (partia PO), karą pozbawienia wolności od roku do 10 lat

Szef klubu Platformy Obywatelskiej Sławomir Neumann miał zjawić się w prokuraturze okręgowej w Jeleniej Górze. Jednak kolejny raz nie stawił się na przesłuchanie, a jego obrońca złożył wniosek o zmianę terminu. W tym czasie poseł znalazł jednak czas, by uczestniczyć w debacie na temat Telewizji Polskiej.

– Dziś jest konferencja i pracuję w Sejmie. Dostał pan prokurator taką informację i ma wskazać nowy termin, na którym się pojawię – stwierdził Sławomir Neumann, spytany przez dziennikarza TVP o powody swojego niestawiennictwa.

– Dziś mój pełnomocnik jest w prokuraturze i ustala termin dogodny, żeby nie było to znowu na posiedzeniu Sejmu. Ja jestem gotowy od maja stawić się w prokuraturze. O maja prokurator nie miał czasu i wybrał dzisiejszy dzień – stwierdził szef klubu PO.

Odmienny obraz wyznaczenia terminu czynności w prokuraturze przedstawił rzecznik prokuratury w Jeleniej Górze Tomasz Czułowski. Podkreślił on, że termin na środę był drugim wyznaczonym, a poprzedni został zmieniony na wniosek obrońcy Sławomira Neumanna ze względu na inne obowiązki posła. Obrońca przedstawił nawet listę terminów, które dla posła były niedogodne, z której prokuratura okręgowa skorzystała wyznaczając dzisiejszy termin.

– Pierwszy termin został wyznaczony na 27 listopada tego roku. Wówczas obrońca podejrzanego złożył pisemny wniosek o zmianę terminu, wskazując, że na ten dzień – a wiec 27 listopada – pan Sławomir N. ma wyznaczone inne obowiązki służbowe. Wskazał również kilka kolejnych dni, w których jego stawiennictwo nie będzie możliwe. Pośród tych dni nie było 28 listopada, dlatego też termin czynności został wyznaczony na dzisiaj – powiedział rzecznik prokuratury okręgowej.

Nieprawidłowości w NFZ

Prokurator Czułowski w TVP Info przedstawił również zarys sprawy, w której podejrzanym jest szef klubu Platformy Obywatelskiej.

– Postępowanie prowadzone przez prokuraturę w Jeleniej Górze dotyczy nieprawidłowości, do jakich dochodziło w kontraktowaniu usług medycznych przez mazowiecki oddział Narodowego Funduszu Zdrowia w końcu 2013 r. Chodzi o kontrakt z jedną z warszawskich klinik leczącą zaćmę, z którą umowa została wcześniej wypowiedziana z uwagi na nieprawidłowości, jakie wykryto w ich procedowaniu, polegające na pobieraniu nienależnych opłat od pacjentów za świadczenia, które były refundowane przez NFZ – wytłumaczył prokurator.

– Jak ustaliła prokuratura, m.in. były sekretarz stanu w Ministerstwie Zdrowia Sławomir N. miał przekroczyć swoje uprawnienia i nakłaniać dyrektora mazowieckiego funduszu zdrowia do podpisania kontraktu z tamtą spółką – stwierdził Czułowski.

Przestępstwo, które zostanie zarzucone posłowi Sławomirowi N., zagrożone jest karą pozbawienia wolności od roku do 10 lat. (info: rt, mnie 28.11.2018, 17:37 )

źródło: ( Polskie Media )