Obecnie, według szacunków Bergman Engineering, w Polsce potrzebnych jest 70-80 tys. inżynierów. Sytuacji nie ułatwia fakt, że także kraje zachodnie szukają inżynierów, np. Niemcy czy Holandia. Na Zachodzie inżynier może zarobić dwa, trzy razy tyle, co w Polsce. Walka zaostrza się, a każde pozyskanie inżyniera to praktycznie headhunting.

  • Inżynierów brakuje w wielu sektorach, m.in. motoryzacyjnym, lotniczym, budowlanym, automatyki przemysłowej, kolejowym, elektronicznym.
  • Sporym wyzwaniem jest również znalezienie inżynierów, którzy na dobrym poziomie posługują się językiem angielskim.
  • Sytuacja na rynku pracy powoduje, że pensje rosną.
  • Szeroko rozumiany sektor produkcyjny odnotował wzrost o blisko 10 proc. w porównaniu do roku 2016, a w branży energetycznej i drogowej o 25-30 proc.
  • Presja płacowa jest odczuwalna także w sektorze kolejowym – oczekiwania inżynierów wzrosły nawet o 50 proc.
  • O sytuacji na rynku pracy inżynierów będziemy rozmawiać podczas wrześniowego wydarzenia Nowy Przemysł Expo.

Bergman Engineering rekrutuje inżynierów głównie dla firm z branż motoryzacyjnej, lotniczej, automatyki przemysłowej.

– Zapotrzebowanie na kadrę inżynierską jest w tych sektorach bardzo duże, praktycznie nigdy nie zostaje zaspokojone. Podobnie wygląda branża budownictwa przemysłowego, zwłaszcza dotycząca rozwoju parków maszynowych i instalacji technologicznych, gdzie zapotrzebowanie jest równie duże, choć trochę łatwiej jest je zaspokoić – wskazuje Monika Paciorkowska-Krawców, senior technical recruiter w Bergman Engineering. – Jeśli chodzi o specjalizacje, najbardziej brakuje inżynierów z obszarów: automatyka i robotyka, zarządzanie projektami oraz rozwój produktów – dodaje.

Z kolei Anna Kostulska, konsultant w Antal Engineering & Operations, podkreśla, że braki wykwalifikowanej kadry odczuwają przede wszystkim firmy produkcyjne. Najczęściej zgłaszane potrzeby pracodawców dotyczą zatrudnienia inżynierów ze specjalizacjami: jakości, procesu produkcji, produktu oraz utrzymania ruchu.

– Obecnie obserwujemy deficyt inżynierów ukierunkowanych na konkretny sektor produkcyjny, głównie motoryzacyjny oraz elektroniczny. W całej branży jest obecnie więcej ofert pracy na sprofilowane stanowiska inżynieryjne niż dostępnych kandydatów odpowiadających oczekiwaniom pracodawców. Widoczne są również dysproporcje – coraz trudniej znaleźć inżyniera mającego profesjonalną wiedzę w konkretnej dziedzinie niż doświadczonego menedżera niższego szczebla – komentuje Kostulska…

źródło: pulshr

Opublikowano: 13 Sie 2018 o 13:43 Kwiecień 17, 2019 (UPDATE)