UE: Po stronie antyrządowej jest takie zaślepienie, które wręcz kibicuje aktom przemocy

Po stronie antyrządowej jest takie zaślepienie, które wręcz kibicuje aktom przemocy. To sytuacja niebezpieczna. Ataki na dziennikarzy to nie kwestia ostatnich dni, a ostatnich lat. Rada Mediów Narodowych apelowała do polityków opozycji, by powstrzymali agresję na dziennikarzy telewizji publicznej; oni to zlekceważyli – powiedziała w radiowej Jedynce posłanka PiS Joanna Lichocka, która jest też członkiem Rady Mediów Narodowych.W sobotę późnym wieczorem przed siedzibą TVP Info odbyła się akcja protestacyjna, podczas której zaatakowana została dziennikarka tej stacji Magdalena Ogórek.

Do szyb jej auta przykładane były zapisane kartki papieru, a niektóre przyklejane. Część protestujących próbowała uniemożliwić dziennikarce odjechanie samochodem, tarasując ulicę. Osoby te były odciągane na bok przez policję. W kierunku dziennikarki, której ostatecznie dzięki pomocy policji udało się odjechać, padały wyzwiska, m.in. „spieprzaj kłamliwa babo obrzydliwa”.

Do sytuacji tej i do innych ataków na dziennikarzy mediów publicznych odniosła się w porannej rozmowie „Sygnałów Dnia” radiowej Jedynki posłanka PiS i członkini Rady Mediów Narodowych Joanna Lichocka.

Jej zdaniem „to, co się stało w przypadku redaktor Ogórek, to efekt budowania agresji przez Platformę Obywatelską wobec mediów publicznych”. – Dwukrotnie apelowaliśmy (Rada Mediów Narodowych – dop. red.) do polityków opozycyjnych o powstrzymanie języka przemocy wobec tych dziennikarzy i o zaprzestanie tworzenia klimatu, który sprzyjałby przemocy – oznajmiła Lichocka. Jej zdaniem apel ten został za każdym razem zlekceważony przez tych polityków.

– Te apele nie dały żadnego efektu. Ci politycy zupełnie to zlekceważyli. My mówiliśmy, że to zamach na wolność słowa i zapisy konstytucji – stwierdziła posłanka.

Jak dodała Lichocka, w Polsce miała miejsce sytuacja „deprecjonowania i podważania wiarygodności mediów, które są wobec polityków opozycji krytyczne”. – Tam świadomie tworzono przestrzeń agresji i przemysłu pogardy, by jakakolwiek krytyka wobec PO była mniej skuteczna. Tu również chodzi o zastraszenie dziennikarzy w sposób świadomy. PO jest przyzwyczajona do monopolu na rynku mediów – stwierdzała dalej członkini Rady Mediów Narodowych.

– Walczycie z dziennikarzami, ale sprowadzacie na nich przemoc – zaznaczyła.

źródło: (PolskieRadio)