USA: Przebijanie opon, spychanie z drogi – w amerykańskim mieście atakowane są samojeżdżące samochody

W ciągu ostatnich dwóch lat w jednym amerykańskim mieście doszło do ponad 20 przypadków ataków na samojeżdżące samochody. Jedno z aut stojących na skrzyżowaniu zostało zaatakowane nożem, sprawca przebił mu oponę.Sprawę opisuje “New York Times”. Według dziennika około 20-letni mężczyzna wykorzystał do ataku ostry przedmiot. Do zdarzenia doszło w południe w październiku. Był to jeden z ponad 20 ataków na samojeżdżące samochody w mieście Chandler położonym w stanie Arizona na obrzeżach Phoenix. Od 2017 roku technologię autonomicznej jazdy testuje w tym stanie Waymo, firma należąca do Google’a.

Ataki na samojeżdżące samochody
Z raportów policyjnych wynika, że niektórzy mieszkańcy Chandler rzucają w samochody kamienie, są też tacy, którzy wielokrotnie próbowali zepchnąć je z drogi, niezadowoleni z tego, że Waymo testuje je akurat u nich w mieście.

Pewna kobieta zaczęła krzyczeć na auto i nakazywała, by zniknęło z jej okolicy, a pewien mężczyzna groził pracownikowi Waymo, który siedział w środku samojeżdżącego pojazdu. Inny uparcie stawał przed maską autonomicznego samochodu, zmuszając jego operatora do zatrzymania. W Arizonie początkowo podczas testów samojeżdżących aut miejsce kierowcy zawsze zajmował człowiek, który w wyjątkowych sytuacjach mógłby przejąć prowadzenie od maszyny. Jesienią Waymo wprowadziło zmianę – człowiek przesiadł się na tylne siedzenie. Po drogach Kalifornii samochody firmy mogą natomiast jeździć bez “ubezpieczającego kierowcy”.

Latem 2018 roku w Chandler doszło też do znacznie poważniejszego ataku. Na początku sierpnia 69-letni mężczyzna wyciągnął rewolwer i skierował go w stronę nadjeżdżającego auta Waymo, w którym znajdował się człowiek. 69-latka nagrała kamera samochodu. Mężczyzna został aresztowany, postawiono mu zarzuty czynnej napaści i zakłócania porządku publicznego.
Tłumaczył później policji, że nienawidzi autonomicznych samochodów i przypominał wypadek, w którym kobieta została śmiertelnie potrącona przez samojeżdżący samochód Ubera (w tamtym pojeździe znajdował się operator, ale jak się później okazało – oglądał telewizję). Do tego tragicznego zdarzenia doszło w marcu 2018 roku, również w stanie Arizona.

Waymo do tej pory nie zdecydowało się wkroczyć na drogę prawną, by ukarać atakujących za ich zachowanie. Według policji firma nie jest też zbyt chętna, by dzielić się z nią nagraniami wideo czy zdjęciami. Operatorzy pojazdów powiedzieli policjantom, że zatrudniająca ich firma nie chce spraw sądowych, bo zależy jej, by testy odbywały się bez zbędnych opóźnień.

(źódło: businessinsider )