W Polsce powstanie obszar przemysłowy branż opartych o miedź. Podobnie zrobiły USA i Chiny

– Udało nam się zrobić pierwszy krok, jeśli chodzi o utworzenie dużego obszaru przemysłowego w woj. dolnośląskim branż, które potrzebują kooperacji z takim biznesem jak nasz – powiedział prezes KGHM Polska Miedź Marcin Chludziński. Podobne rozwiązania funkcjonują w Chinach i USA.

Szef KGHM był jednym z uczestników panelu dyskusyjnego „Rola branż strategicznych w nowoczesnej gospodarce”, który odbył się w ramach Kongresu 590 w Jasionce k. Rzeszowa.
– Współpracujemy z Agencją Rozwoju Przemysłu i Ośrodkiem Wsparcia Rolnictwa, które jest dysponentem 400 ha terenów w Lubinie, gdzie jest nasza główna siedziba. W efekcie jest szansa, że, w szybkim tempie powstanie duże centrum przemysłowe gotowe przyjąć inwestorów, którzy potrzebują krótkiego łańcucha dostaw i potrzebują kooperacji z takim biznesem jak nasz – zaznaczył Chludziński.
Chodzi o napędzanie wzrostu branży strategicznej, jaką jest wydobycie miedzi, poprzez inwestycje w inne sektory gospodarki, które ten metal wykorzystują. Inni uczestnicy panelu zwracali uwagę, że są to rozwiązania znane między innymi z Chin i USA.
Jak podkreślił Chludziński, prognozy 5-letnie, 10-letnie i 15-letnie pokazują, że na świecie będą potrzebne coraz większe ilości miedzi.
– Niedawno podpisaliśmy kontrakt z Chinami, w których Chiny gwarantują sobie o 30 proc. większy odbiór surowca, więc też widzą to optymistycznie – zaznaczył.
W ocenie szefa KGHM miedzi będzie potrzeba coraz więcej, ponieważ nie ma prostych ekwiwalentów w przemysłach, w których jest ona niezbędna. Chodzi o przemysły: elektroniczny, elektrotechniczny i energetyczny.
– Nie mamy substytutu i nie zanosi się na to, żebyśmy w krótkim okresie ten substytut wymyślili – zauważył Chludziński.
Prezes KGHM wyliczył, że w turbinie wiatrowej, która jest posadowiona na morzu, potrzeba 30 ton miedzi, w samochodzie elektrycznym ok. 100 kg, w zwykłym pojeździe ok. 25-30 kg.
Jednoczenie zwrócił uwagę, że branża wydobywcza jest specyficzna, ponieważ cena surowca zależy od czynników, na które producent nie ma wpływu, takich jak koniunktura gospodarcza, popyt na świecie, warunki makroekonomiczne, a nawet napięcia geopolityczne, które wpływają na gospodarkę. Również w ocenie Thomasa J. Lee, współzałożyciela i partnera zarządzającego w Fundstrat Global Advisors, rewolucja technologiczna w kolejnych latach spowoduje wzrost zapotrzebowania na miedź.
– Wydaje mi się oczywiste, że całość regulacji, otoczenia regulacyjnego powinna niejako wspierać rozwój technologii, które opierają się zużyciu miedzi. Wtedy mielibyście bardzo dobrą pozycję wyjściową na przyszłość. W Stanach Zjednoczonych ustawodawca stara się tworzyć takie zachęty, które rozbudowują przemysły powiązane konsumujące surowiec i niejako napędzające wzrost branży strategicznej – zaznaczył. (źródło: TVP )