Australia: Czyżby zdjęcia do następnego realu z wieżowcami? (w NY, 2 wieże to za mało??) [film]

Mieszkańcy australijskiego miasta Brisbane nie kryją oburzenia po paradzie lotniczej na zakończenie lokalnego święta. Wojskowy samolot transportowy C-130 Hercules przeleciał nisko nad ziemią i w odległości kilku metrów mijał wieżowce. Dla części internautów to oczywiste nawiązanie do ataków z 11 września 2001 roku.

Jak podał “The New Zealand Herald”, do kontrowersyjnego pokazu doszło przy okazji cyklicznego festiwalu Riverfire, który zawsze odbywa się na przełomie września i października w Brisbane wschodniej Australii.

Parada maszyn należących do Królewskich Australijskich Sił Powietrzne (RAAF) była ostatnim akcentem trwającej trzy tygodnie imprezy poświęconej kulturze i sztuce.

Na materiałach wideo i zdjęciach widać, jak samolot transportowy C-130 Hercules znacznie zaniża swoją wysokość i w odległości kilku metrów omija wieżowce w centrum miasta.

W mediach społecznościowych pojawiły się krytyczne komentarze pod adresem armii, której zarzucano nieodpowiedzialność. Część wskazywała na uderzające podobieństwo obrazków z Brisbane do zamachów terrorystycznych z 11 września 2001 roku.

Natomiast inni broni pilotów i chwalili ich za akrobatyczne umiejętności.

RadioZET.pl/The New Zealand Herald/PTD

Edit: Joseph Robert Kozubek, Studio Warsaw RadioParrot.Com


P.S. Przelatywał nad byłym moim apartamentem Queen St. 570, a obok wieży Adelaide st (240 m wysoki) i hotelu Marriot. Samolot leciał ~ 170 m nad ziemią, podejżewam, że wiotka wieża ADELAIDE/BOUNDARY  zadrgała. Kiedyś odwiedziłem w niej znajomych i w górnej części przy wietrze odczuwało się wahlarz potencjału dzikich wiatrów. Podejżewam że mieszkańcy niższych wież nieodczuli niczego oprócz dużego hałasu, ale to co roku są pokazy maszyn myśliwców F16 ulatujących nad rzeką Brisbane, ale w bardzo bezpiecznej odległości ten przypadek lub kolej rzeczy musiał poważnie naruszyć prywatność dużych wież, szczególnie przy Adelaide bo jest giotka jak bambus. W zasadzie cała wieża to apartamenty wypełnione ludzmi, ta wieża jak do tej pory jest wskaźnikiem kompasem w Brisbane, poprostu mieszkańcy widzieli go z kilkunastu kilometrów, jak mówię w Brisbane turysta zawsze się odnajdywał dzięki tej wieży in Adelaide St.. Swego czasu jak był huragan leciały z niej szyby i to grube jak ręka, pomyślcie jak by samolot ten udeżył w tą wieżę, pół Queen St. znikneło by i kładły się jak domino.