Europoseł Radosław Sikorski regularnie w ostatnim czasie cytowany jest przez rosyjską propagandę. Tymczasem europejskie media ujawniły, że polityk PO dostał z nieznanych źródeł 800 tys. euro. Senator PiS Stanisław Karczewski zaproponował Sikorskiemu co zrobić z takimi pieniędzmi, aby wyjść z twarzą z całej sytuacji.
„Może pan Sikorski w ramach honorowego wyjścia z tej zapewne kłopotliwej dla niego sytuacji przekazałby część z tych 800 tys. euro Siłom Zbrojnym Ukrainy?” – zaproponował na Twitterze Stanisław Karczewski.
Senator udostępnił przy okazji nagranie, na którym Sikorski powielał tezy spójne z rosyjską propagandą i uderzające w Polskę. Wskazywał, że przez pierwszych 10 dni inwazji Rosji na Ukrainę, nasz kraj rozważał rozbiór Ukrainy.
Taką narrację Sikorski powiela od lat. Już w 2014 roku podobna teza pojawiła się w artykule „Putin’s Coup” na łamach portalu Politico. – Rosja próbowała włączyć Polskę do inwazji na Ukrainę – przekonywał wówczas polityk PO. – To była pierwsza rzecz, jaką przedstawił Putin mojemu premierowi, Donaldowi Tuskowi, gdy ten był z wizytą w Moskwie – dodawał.
Po czterech latach Sikorskiemu odświeżyła się pamięć i w swojej książce doprecyzował, że była to propozycja złożona Tuskowi osobiście 1 września 2009 r. w Sopocie. Zamiast odciąć się od imperialnych zapędów Moskwy, Sikorski latami bronił Rosjan (lista tych przypadków TUTAJ).
W nagraniu, które pokazał teraz Karczewski, pojawiła się również wypowiedź Sikorskiego o tym, że nie miał on nic przeciwko temu, aby Rosja była członkiem NATO.
Zdaniem PiS wokół Radosława Sikorskiego dzieje się wiele podejrzanych rzeczy i powinien wyjaśnić, za jakie konsultacje dostał 800 tys. euro co ujawniły unijne organizacje.