Art. 246. [Wymuszanie zeznań przez funkcjonariusza publicznego]
Funkcjonariusz publiczny lub ten, który działając na jego polecenie w celu uzyskania określonych zeznań, wyjaśnień, informacji lub oświadczenia stosuje przemoc, groźbę bezprawną lub w inny sposób znęca się fizycznie lub psychicznie nad inną osobą,
podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10.
Jak podało dorzeczy.pl Magdalena Sroka przyznała się publicznie, że planowany przez komisję areszt ma „wymusić” zeznania na Zbigniewie Ziobrze. Jej wypowiedź wzbudziła mnóstwo emocji.
Szefowa nielegalnej komisji ds. pegasusa była gościem TVN24, gdzie mówiła o kuriozalnych poczynaniach komisji ds. Pegasusa, na którą został przez policję doprowadzony Zbigniew Ziobro.
Poseł Prawa i Sprawiedliwości podkreślał, że Trybunał Konstytucyjny wypowiedział się, że komisja jest nielegalna, w związku z czym sam jej nie uznaje, ale jednocześnie podporządkował się policjantom. Gdy jednak trafił do Sejmu, członkowie komisji zdecydowali… zakończyć obrady.
W stacji z Wiertniczej o te wydarzenia była pytana Sroka i stwierdziła, że po to przerwano obrady, aby Zbigniewa Ziobrę porządnie zatrzymać i tym razem móc umieścić w areszcie w ramach kary. Żeby go przymusić do składania zeznań – mówiła Sroka.
Te słowa Sroki wywołały powszechne poruszenie. Zareagował m.in. adwokat dr Bartosz Lewandowski:
Areszt jako kara porządkowa ma zabezpieczyć wyłącznie prawidłowość i terminowość wykonania czynności procesowej z udziałem świadka. Nie jest to ani kara za jakieś czyny, ani nie może spełniać funkcji aresztu wydobywczego. To kompletne niezrozumienie instytucji
– wskazywał mec. Lewandowski w rozmowie z portalem tysol.pl.