Kolejne dokumenty świadczące o prorosyjskiej polityce rządu PO-PSL ujawniono w TVP Info w programie „#Jedziemy”. W materiałach przygotowanych w 2008 r. przez polskich dyplomatów dla Radosława Sikorskiego i Donalda Tuska wskazywano na oczekiwania, jakie panują na Kremlu w związku z wizytą ówczesnego premiera rządu PO-PSL w Moskwie. Mowa jest m.in. o „długoterminowym” związaniu Polski z Rosją.
W archiwach polskiej dyplomacji znajduje się wiele dowodów to, że rząd Donalda Tuska uznawał Federację Rosyjską za strategicznego partnera i że było to wynikiem szerszego, europejskiego porozumienia. Zapisano to m.in. w tezach dla Radosława Sikorskiego na jego spotkanie z rosyjskim odpowiednikiem Siergiejem Ławrowem.
Mówiły o tym także nieznane do niedawna dokumenty Sikorskiego z 2010 r. (podpisane zaledwie cztery miesiące po katastrofie smoleńskiej) nt. możliwości zakupu… rosyjskiego prądu.
Był 2008 rok… Rachoń ujawnia kolejny dokument
W piątek w programie „#Jedziemy” ujawniono materiały MSZ przygotowane dla ówczesnego szefa dyplomacji Radosława Sikorskiego i premiera Donalda Tuska przed jednodniową wizytą w Moskwie, 8 lutego 2008 r.
– Zdaniem polskich dyplomatów z perspektywy rosyjskiej celem tego spotkania dla Moskwy miało być uzyskanie od polskiego premiera zapewnienia, że chce on na długo związać Polskę z Rosją strategicznymi połączeniami – opisuje Michał Rachoń.
„Uzyskanie od premiera D. Tuska potwierdzenia, że gotowość nowego rządu RP do współpracy z Rosją ma trwały i długoterminowy charakter (D. Tusk jest postrzegany przez Kreml jako kolejny Prezydent RP)” – zapisano w dokumencie przygotowanym z okazji wizyty Donalda Tuska w Moskwie.
Przypomnijmy – to po tej wizycie rosyjskie media propagandowe pisały o liderze PO: „Nasz człowiek w Warszawie”.
Co zdaje się najciekawsze – komentował w TVP Info Michał Rachoń – w dokumencie zapisano, że po spotkaniu z Putinem oczekiwane jest uzyskanie „pozytywnej oceny polityki Donalda Tuska i polskiego rządu, przez rządzących na Kremlu KGB-istów”. Stwierdzono tam dosłownie: „Uzyskanie pozytywnej politycznej oceny wizyty przez władze FR (Federacji Rosyjskiej) oraz Unię Europejską”.
Legutko: Nawet się nie wstydzili
Prof. Ryszard Legutko, europoseł PiS, komentując w TVP Info ujawnione przez Rachonia dokumenty ocenił, że „zaangażowanie opozycji w zbliżenie z Rosją było ogromne”.
– Ci ludzie byli i nadal są, jak to się mówi, zewnątrzsterowni. Pozytywna opinia jest dla nich najważniejszym celem politycznym, bo to oczywiście otwiera drogę na salony, niektórym z nich mogłoby otworzyć drogę do ważnych stanowisk. Donaldowi Tuskowi otworzyło. Kiedyś to się nazywało karierowiczostwo. Oni się nie wstydzili o tym mówić, nie ukrywali tego – powiedział Legutko.